Biuro od A do Z
Trudna sytuacja na rynku najmu nieruchomości biurowych sprawia, że coraz więcej średnich i dużych przedsiębiorstw decyduje się na własne biurowce. Jednak perspektywa skoordynowania współpracy kilkunastu wąsko wyspecjalizowanych podwykonawców może przerażać. Często oznacza też wyższe koszty i spory nakład własnych sił. Warto rozważyć współpracę z firmą, która poprowadzi projekt naszych biurowych wnętrz od początku do końca.
Gdy nasze biuro budowane jest przez kilka, lub nawet kilkanaście firm na którymś z etapów prac możemy usłyszeć tak straszne dictum: – Niestety malowanie ścian przesunie nam się o jakieś dwa tygodnie, bo montaż podłóg opóźnił się z uwagi na błędy w instalacji elektrycznej spowodowane niejasnymi wskazówkami architekta. Musimy zapomnieć o przeprowadzce w tym roku! Współpraca kilku, lub nawet kilkunastu firm oznacza konieczność koordynowania procesu komunikacji, który będzie tym trudniejszy im więcej podmiotów bierze udział w budowie. Co więcej rosną koszty i to nie tylko wtedy gdy opóźnia się cała inwestycja. Kilkunastu podwykonawców to kilkanaście razy płacona marża.
Inwestorzy coraz częściej decydują się więc na współpracę z jedną firmą, która zajmuje się kompleksowo wszystkimi etapami inwestycji. Firma Floraland wybrała współpracę z Interbiurem, które zgodnie z zasadą „Od projektu do realizacji” poprowadziło projekt od A do Z. – Podstawą naszej pracy jest proces komunikacji, który przez cały czas trwania projektu koordynowany jest przez jedną osobę – tłumaczy Krzysztof Lisiecki, specjalista do spraw kluczowych klientów Interbiura. – Klient zawsze wie do kogo może się zwrócić z pytaniami i uwagami, cała praca jest podzielona na odpowiednie etapy, a proces tworzenia przestrzeni dokładnie zaplanowany. Od pierwszego spotkania, poprzez prace nad koncepcją wnętrz z naszymi architektami i wszystkie etapy realizacji klient ma kontrolę nad tym, co się dzieje.
We współpracy z jednym wykonawcą dużo łatwiej zadbać tez o spójność rozwiązań. – Klient wybiera z naszej bogatej oferty te rozwiązania które mu się podobają. Współpracujemy z wieloma dostawcami, dzięki czemu możemy dostosować wygląd wnętrza do potrzeb klienta. Naszym zadaniem jest dbanie o spójność wizji – tłumaczy Krzysztof Lisiecki.
Biura Floraland nie należą do małych. Na dwóch piętrach zaaranżowano 1100 metrów kwadratowych powierzchni. Biorąc pod uwagę, że pracuje tu trzydzieści kilka osób każdy z pracowników ma do dyspozycji sporo przestrzeni. To niewątpliwy atut własnego biurowca.
Na parterze znajduje się recepcja, sala konferencyjna na 30 osób, kuchnia, łazienki, pomieszczenia działu logistyki i wzorcownia. Na piętrze umieszczono serwerownię, dział księgowości, obszerny open space, gabinety prezesa i wiceprezesa, oraz kuchnię. Wnętrza są przestronne i spójne, całość jest elegancka, a jednocześnie funkcjonalna. – We współpracy bardzo ważny jest świadomy klient i mocne, jednoosobowe „dowództwo” – mówi Krzysztof Lisiecki. – Jeden koordynator z naszej strony i pewien swojej koncepcji Prezes Floraland dały w efekcie tę spójna wizję. Udało się nam też zrealizować marzenie Prezesa. W recepcji znajduje się kamień przecięty na pół. Pomiędzy połówkami umieściliśmy szybę, klejoną z kilku warstw, a w środku warstwę tłuczonego szkła. Umiejętnie zastosowane oświetlenie LED daje piękny efekt rozpraszania się światła. Taka instalacja przy wejściu to świetna wizytówka firmy.
→ biura, Interbiuro, meble, wnętrza i wykładziny
Artykuły

Biuro faktycznie ładne! Najbardziej podoba mi się ten minimalistyczny gabinet - dużo przestrzeni, biurko +szafa, ładna wykładzina. Gustownie, bez złota kapiącego ze ścian - fajnie!